Wycieczka do Warszawy

W ostatni weekend listopada młodzież naszej szkoły w towarzystwie nauczycieli Damiana Pomocki (pomysłodawca, organizator i przewodnik wycieczki), Pawła Spyry i Andrzeja Godoja wybrała się do Warszawy. Podstawowym celem wyjazdu było zwiedzenie rezydencji królewskich. W głębokich ciemnościach, o 5 rano, zapakowaliśmy się do autokaru, który powiózł nas w kierunku stolicy. Droga wydłużyła się nieco na skutek korków spowodowanych wypadkami i remontami. W końcu ok godziny 11 dotarliśmy na miejsce. Zwiedzanie rozpoczęliśmy w historycznym miejscu – obok pomnika Powstańców Warszawskich, miejsca, z którego przemawiał prezydent Trump, w pobliżu obecnego ostatnio często w mediach budynku Sądu Najwyższego.

Korzystając z pięknej pogody (mroźno lecz słonecznie) wybraliśmy się na spacer ulicami odbudowanego po zniszczeniach wojennych Starego Miasta. Zobaczyliśmy rynki starego i nowego miasta, barbakan, liczne kościoły klasztorne oraz katedrę św Jana.  O godzinie 13 rozpoczęliśmy zwiedzanie Zamku Królewskiego. Dzięki znakomitym przewodnikom mogliśmy w pełni poznać skomplikowany program ideologiczny ukryty w dziełach sztuki, oraz docenić ogrom prac włożonych przy.

Po zwiedzaniu zamku przespacerowaliśmy się Krakowskim Przedmieściem i Nowym Światem, zobaczyliśmy Pałac Prezydencki i Grób Nieznanego Żołnierza. Po godzinnej przerwie kawowej udaliśmy się do Muzeum Narodowego, gdzie zwiedziliśmy galerię malarstwa polskiego, a najwytrwalsi także i wystawę sztuki średniowiecznej.

Spod muzeum odebrał nas autokar, który przedzierając się przez warszawskie korki zawiózł nas do hotelu.  Drugiego dnia po śniadaniu, punktualnie o 9:00 cała nasza grupa siedziała już w autokarze. Naszym kolejnym celem były Łazienki Królewskie. W parku zwiedziliśmy przepiękny klasycystyczny Pałac na Wodzie, oraz Pałac Myślewicki. W Łazienkach nasza grupa brała udział w lekcjach muzealnych oraz zwiedzała ciekawą wystawę polskich odznaczeń. Ordery Orła Białego, Świętego Stanisława czy Virtuti Militari należące do władców, wodzów i innych wybitnych osobistości stanowiły okazję do bliskiego, niemal  namacalnego, kontaktu z wielką historią. Ogromne wrażenie robiły zwłaszcza XVIII wieczne ordery wysadzane diamentami i rubinami.

W drodze powrotnej na Górny Śląsk zatrzymaliśmy się jeszcze na moment przy Świątyni Opatrzności Bożej. Imponujący gmach zrobił na nas spore wrażenie, choć w większości zgodziliśmy się, że tradycyjna architektura lepiej oddaje sakralny charakter kościoła niż ultranowoczesna betonowa bryła. W drodze powrotnej zastanawialiśmy się już nad celami kolejnych eskapad. Jedną z najczęściej rzucanych propozycji był Toruń, Malbork i Gdańsk.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.